Klasyczne przetwarzanie obrazu opiera się na jawnie zdefiniowanych regułach analizy pikseli — progowaniu, wykrywaniu krawędzi czy porównaniu z wzorcem. Metody oparte na głębokim uczeniu uczą się rozpoznawania wzorców na podstawie dużych zbiorów przykładów, co pozwala im lepiej radzić sobie ze zmiennością wyglądu produktu, kosztem większych wymagań co do danych treningowych.
Wybór podejścia powinien uwzględniać dostępność danych treningowych, zmienność wyglądu produktu, wymagany czas reakcji systemu oraz zasoby obliczeniowe dostępne na stanowisku produkcyjnym. W praktyce wiele wdrożeń łączy oba podejścia — klasyczne metody do wstępnej lokalizacji obszaru zainteresowania i głębokie uczenie do szczegółowej klasyfikacji.
Trening modeli może wymagać znaczących zasobów obliczeniowych, jednak sama inferencja (stosowanie wytrenowanego modelu) często może działać na stosunkowo niedrogim sprzęcie przemysłowym.
Tak, jest to częsta ścieżka rozwoju systemu — klasyczne podejście pozwala szybko uruchomić podstawową kontrolę, a głębokie uczenie wdraża się później, gdy zgromadzi się wystarczające dane.
Modele głębokiego uczenia, jeśli trenowane na zróżnicowanych warunkach oświetleniowych, zwykle wykazują większą odporność niż metody klasyczne oparte na sztywnych progach jasności.
Najlepsze rezultaty osiąga się na danych zebranych w rzeczywistych warunkach produkcyjnych, ponieważ odwzorowują one faktyczną zmienność oświetlenia, pozycji i wyglądu produktu.